Porzuć swe codzienne czynności i połącz się ze mną w bólu, bo się uczucia znowu poobrażały. Strapionym wielce, gdyż młodzież przyczyną owej obrazy się stała. Podczas festiwalu "Polandrock 2026" grupa bawiących się ludzi w pewnym momencie zaczęła radośnie śpiewać "Barkę", a ktoś zaczął wymachiwać portretem Wojtyły. Nie wiem, czy było to z okazji godziny 21.37 (jest taka możliwość), ale faktem jest, że jakaś ekipa zrobiła się z tego powodu wyjątkowo radosna. No i zaczęło się! Jeżeli jeszcze nie wiesz, to była oczywiście wielka obraza oraz bezwzględnie "WINA TUSKA OWSIAKA".
Gdybym porozmawiał o tym z dowolnym mieszkańcem Europy, zapytałby "ale w czym jest problem, gdzie tu obraza?", jednak w Grajdołkowie okazuje się, że problem jest, i to poważny. Uczucia religijne katolibów są bardzo delikatne, choć oczywiście nie martwią się takimi drobiazgami, jak zgwałcenie dziesięciolatka przez księdza, którego Wojtyła w nagrodę awansował. No, ale żeby śpiewać na Polandrock "Barkę", i to z uśmiechem na ustach, to jest naprawdę bolesny cios w samo serce ich wiary.
Wiesz skąd się wziął ten ból? Nie jest to szczególnie skomplikowane. Gdy Wojtyła odwalił kitę, a tak się stało, że akt ten dokonał się o godzinie 21.37, w Polsce rozpoczął się nieformalny konkurs na to, kto bardziej rozpacza po śmierci pana Karola oraz kto lepiej czci jego pamięć. Ciężar tej paranoi zrzucono na młodzież. To jej dopisano do listy lektur infantylną twórczość "wielkiego rodaka", to on stał się tematem programów telewizyjnych, filmów, prac maturalnych, niezliczonych godzin lekcyjnych (tak religii, jak języka polskiego, wiedzy o społeczeństwie, historii, jak i jasna cholera wie jeszcze jakich). Oficjalny życiorys tego pana z godziną jego śmierci włącznie, stał się kolejnym materiałem do wykucia na pamięć, a pytanie "Kto jest najwybitniejszym autorytetem w historii i dlaczego Jan Paweł II" stało się żartem powtarzanym równie często jak za mojej młodości (z tym, że w miejscu pana papieża wymieniany był przez nas Lenin). My w reakcji na indoktrynację komunistyczną dla jaj wyśpiewywaliśmy "Międzynarodówkę" oraz hymn "Związku Radzieckiego", współczesna młodzież zrobiła to z "Barką". Młodzi robili to spontanicznie, zazwyczaj na domowych imprezach, a latem także w plenerze, np. na Polandrock, choć oczywiście nie tylko. Tym się kończy, gdy ktoś jakiegoś dziadersa próbuje wykreować na bożka. Oczywiście ci poobrażani dobrze wiedzą, że dali ciała tą swoją nachalną ideologizacją, a przez to są jeszcze bardziej wściekli na młodzież, bo przecież nie na siebie.
Niby nikt nie widział tych obrażonych uczuć religijnych ani nie stwierdził za pomocą nauki, a tu proszę: są! Matka Boska Tęczowa, Wojtyła Machany, Barka Śpiewana, Tęcza Placowo-Zbawicielowa - wszystko to godzi w uczucia patolickie! Dawać prokuratora i hajże na Soplicę!
OdpowiedzUsuńGdyby jeszcze nazywano je, jak na to zasługują, urażoną pychą, lepiej bym to zniósł. Wszak to poparte gorącą chęcią jedynie twierdzenie, iż nie ma lepsiejszej wiary, niż ta powstała na podstawie książki starożytnych pasterzy kóz z okolic Jerozolimy, to tak wielka, że aż trudna do wyobrażenia pycha, bo jedyną jej podstawą jest to, iż to jest ich wiara.
UsuńI tutaj ma odzwierciedlenie porzekadło, że pycha kroczy przed upadkiem. Mohery powymierają i pula urażanych mocno się skurczy. Młodzi nie chcą już wierzyć w te brednie.
UsuńTaki urok demokracji, że większość chce paragrafu o obrazie uczuć religijnych. Wybraliśmy sobie przecież nawet (i to po raz kolejny, trzeci z rzędu!) prezydenta, który bez wątpienia będzie dbał o to, by nie wykreślić tego paragrafu z kk.
OdpowiedzUsuńFakt, że demokracja wybrała takiego prezydenta, ale dyktatura z takim prezydentem byłaby jeszcze mniej urokliwa.
UsuńPierwszy Kibol RP dyktatorem? Wizja jest tak nieprawdopodobna, że aż śmieszna :D
UsuńPrawda? Taki anioł ;-) Pewnie by chciał nas obowiązkowo do dyktatorskiego raju pod swym światłym przewodnictwem zaprowadzić, ale jeszcze jest na to za krótki.
Usuń