Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kuku na muniu

141. Lęk przed liczbami.

 Pechowa trzynastka, szczęśliwa siódemka i inne takie. Znasz to. Znasz ludzi, którzy uważają, że niektóre liczby przynoszą im szczęście, a inne pecha. Szczególnie widoczne jest to u hazardzistów, ale to jest uzależnienie, więc logika niekoniecznie tu funkcjonuje. Przesądy liczbowe mają też dzieci, ale one kiedyś wydorośleją. Miejmy nadzieję. Jednak w ciągu minionych 2 tygodni napatoczyły mi się przed oczy informacje, które pozostawiły w tyle hazardzistów oraz dzieci. To polscy katolicy. Mysłowice. Jest takie miasto. na Górnym Śląsku, rzut beretem na wschód od Katowic. W tym roku obchodzą 666-lecia uzyskania praw miejskich i ktoś wpadł na pomysł użycia tej rocznicy w celu rozreklamowania miasta. I nagle podniósł się wrzask. Dorośli ludzie zaczęli coś bredzić o szatańskim koncercie, który miał uświetnić obchody tej osobliwej rocznicy. Że liczba bestii, że sataniści. Zupełnie tak, jakby im się zdawało, że dzięki temu Mysłowice będą miały inną, niż 666 rocznicę lokacji miasta. Do klubu...

081. O, osamotniona, nieutulona w żalu skarpetko Wojtyły, muć się za nami!

 Z cyklu "Jedyne co musisz zrobić, to umrzeć": Nie żyje egzorcysta ks. Maciej Gutmajer. Wypędzał szatana skarpetką Wojtyły. Strach pomyśleć, czym by szatan oberwał, gdyby Wojtyła używał prezerwatyw! Bogdan Boner Egzorcysta - Rozmowa śmierci z Belzedupem. Aaaa..., byłbym zapomniał..., ks. Maciej zajmował się najcięższymi przypadkami. Dobre sobie..., Rydzyk nadal szaleje, a ja sięgnąłem do wyznań pomocnika egzorcysty, europosła Dominika Tarczyńskiego, który zarzeka się, że widział, jak osoby podczas egzorcyzmów pluły gwoździami, mówiły w kilku językach, znały jego grzechy. Do you speak english, Mr. Tarczyński? Почему ты врешь? Schluss mit dir, Bastard! Ήρθε η ώρα να πληρώσετε.! Co do grzechów Tarczynskiego, to jest chciwym, agresywnym, tchórzliwym kłamcą, gotowym sprzedać każdego w zamian za karierę. Chyba się muszę się egzorcyzmować, bo przemieszczają się tu jakieś przedmioty, co zdaje się dopełniać warunków mojego opętania. Uuuuu...., Uuuuuu....!!! Wrrrr.... haps, haps!!! Zap...

079. To się dzieje każdego dnia. W kinie w Lublinie, na drzewie w Parczewie!

 Ech ci ludzie, nigdy się nie zmienią. Ta chęć bycia wyjątkowym, wybranym.... Już wiesz, jak tuszę, że w Parczewie (woj. lubelskie) grupa ludzi widzących coś, czego inni nie dostrzegają, odnalazła kolejnego Chrystusa Nadrzewnego (jak dowodził Darwin, pochodzimy od małpy). Zresztą, może to Maryś Nadrzewna jest. Wygląda mniej więcej tak: W Medjugorie również jest grupka osób, które widzą coś, czego nie widzą inni. Zjeżdżają się tam miliony, a coś widzi tylko 6 osób (słownie SZEŚĆ). W dodatku to coś do nich gada. Super fajnie! W czerwcu 1984 Puławach jako ciekawski trzynastolatek pobiegłem obserwować inny "cud". Ni cholery niczego nie mogłem się dopatrzeć, choć obok "mądrzy" dorośli widzieli, łoj widzieli! Przy okazji stratowali przyszpitalny trawnik i zdewastowali płot, bo CUD JE PRZECA, DŻIZES, KURWA, JA PIERDOLĘ. Ku mojej radości, dzięki możliwościom sieci odnalazłem nawet materiał archiwalny Polskiej Kroniki Filmowej, wspominający ten zbiorowy napad kukunamunizmu (...