Właściwie chodzi o tzw. "encykliki", technicznie to jednak to samo. Chodzi o to, że pan papież tak sobie chodzi i chodzi, leży i leży, siedzi i siedzi, aż coś mu do łba strzeli. To natchnienie. Wtedy zaczyna pisać list na jakiś ważny życiowy temat. Najchętniej taki, o którym nie ma pojęcia, np. małżeństwo albo bóg. Ponieważ jest jednak porządnie natchniony, nie przeszkadza mu to w kontynuacji pisania, aż skończy, zobaczy że jest to dobre i każe opublikować. Z punktu widzenia Polaka, to czerpanie wiedzy na tematy życiowe wprost z okolic rzyciowych jest ciekawą grą słów. Z punktu widzenia nauki, równie dobrze mógłby wróżyć z fusów. Sex Pistols - Liar To ciekawe, że naukowiec zanim coś opublikuje, przeprowadza setki badań, takich jak eksperymenty, obserwacje, ankiety, doświadczenia, później je dyskutuje, broni wniosków, a tu się okazuje, że można tak prosto! Niemal jak król Julian XIII: Szybciej, zanim do nas dotrze, że to bez sensu!!!
Pechowa trzynastka, szczęśliwa siódemka i inne takie. Znasz to. Znasz ludzi, którzy uważają, że niektóre liczby przynoszą im szczęście, a inne pecha. Szczególnie widoczne jest to u hazardzistów, ale to jest uzależnienie, więc logika niekoniecznie tu funkcjonuje. Przesądy liczbowe mają też dzieci, ale one kiedyś wydorośleją. Miejmy nadzieję. Jednak w ciągu minionych 2 tygodni napatoczyły mi się przed oczy informacje, które pozostawiły w tyle hazardzistów oraz dzieci. To polscy katolicy. Mysłowice. Jest takie miasto. na Górnym Śląsku, rzut beretem na wschód od Katowic. W tym roku obchodzą 666-lecia uzyskania praw miejskich i ktoś wpadł na pomysł użycia tej rocznicy w celu rozreklamowania miasta. I nagle podniósł się wrzask. Dorośli ludzie zaczęli coś bredzić o szatańskim koncercie, który miał uświetnić obchody tej osobliwej rocznicy. Że liczba bestii, że sataniści. Zupełnie tak, jakby im się zdawało, że dzięki temu Mysłowice będą miały inną, niż 666 rocznicę lokacji miasta. Do klubu...