Przejdź do głównej zawartości

Posty

036. Słowo na Halloween.

  Halloween, Dziady, Wszystkich Świętych, Zaduszki..., czyli trupy, duchy i upiory. Cóż Ci mogę o tym napisać na blogu antyklerykalnym...? Oczywiście mogę rozprawiać, że polscy księża mają jakieś lęki spowodowane innymi, niż polskokatolicki sposób świętowania tego czasu, ale wolałbym powiedzieć coś od siebie, więc może zacznę inaczej.... ...Z ciekawością przyglądam się wściekłym próbom zmuszania młodzieży do chodzenie na lekcje religii. Jak pewnie zauważasz, duchowni z biskupami na czele, ze względu na swój słaby kontakt z rzeczywistością wynikający z długotrwałego przebywania w klerykalnej bańce, potrafią głównie STRASZYĆ! Poczytaj zresztą przykładowy artykuł opisujący te działania – kliknij tu w tym celu i pamiętaj o możliwości wygooglania innych felietonów na ten temat, może Cię to zainteresuje, jako i mnie zaintrygowało. Uchuuuuu.....!!! Teraz już wiesz, skąd ten tytuł!!! Chcę Ci opowiedzieć rzeczy straszne, jak drżę na myśl o tym, co mi grozi za moje przeszłe niechodzenie na
Najnowsze posty

035. Turlaj beret.

 Wspomnień czar! Poczytałem złote myśli "ekspertki" Radia Maryja i TV Trwam, Urszuli Dudziak (nie mylić ze wspaniałą piosenkarką jazzową o tym samym nazwisku) na temat życia seksualnego i rodzinnego, których tak na marginesie mówiąc, panie ekspertka nie zaznała (nie chcę być złym prorokiem, ale marne ma szanse, by to się odmieniło). Link do wyboru jej wypowiedzi wklejam Ci TUTAJ (kliknij by poczytać) , komentować tego nie będę, ale proszę, zwróć uwagę na formę: same oceny, nakazy i zakazy oraz dogmaty (fakty musiałyby być udokumentowane badaniami, a androny które pani wyplata nie pozostają cienia złudzeń, że żadnych badań na ich poparcie nie ma). Co robisz, gdy ktoś Cię zasypuje nakazami i zakazami w temacie życia intymnego? Bo ja z miejsca mówię "wal się na ryj", "turlaj beret", "zamelduj koniowi". Ona naprawdę sądzi, że powie dorastającemu młodzieńcowi "nie baw się siusiakiem", a on powie "tak jest, zrozumiałem swój błąd, od tej

034. Zagniewany sołtys i dorosłe dzieci katolików.

 Coraz więcej poważnych, świetnie wykształconych osób bierze się za demaskowanie zbrodni kościoła Wojtyły i Wyszyńskiego. Do reportażystów zaczynają dołączać tacy ludzie jak Artur Nowak (prawnik, adwokat), czy Stanisław Obirek (teolog, historyk, antropolog kultury). Właśnie ukazała się "Gomora", książka ich autorstwa, tytułem nawiązująca do słynnej "Sodomy" Frederica Martela, lecz opisująca nie tyle stosunki panujące w Watykanie (jak to miało miejsce w Sodomie), co w polskim grajdole. Obaj autorzy są świetnie zaznajomieni z kościołem katolickim, jeden z nich uważa się za dorosłe dziecko katolików (przeżył molestowanie przez duchownych, nawiązanie do dorosłego dziecka alkoholików celowe), a drugi za agnostyka (przeżył 30 lat w zakonie jezuitów). Zachęcam Cię do lektury wywiadu z nimi (kliknij tu, by się z nim zapoznać) , a jako wabik, mam dla Ciebie kilka cytatów: - "Kościół to elita, która straciła kontakt z bazą", - "Obirek jest tego najlepszym prz

033.Niebezpieczeńatwo utraty wiary.

W opowiadaniu "Obcy" Sławomira Mrożka, pewien gość restauracyjny doprowadza prezesa Panniewiektojajestem-Japanupokażę do płaczu, bo ani go nie zna, ani poznać nie chce, a na domiar złego nie chce nic od prezesa, więc ten nie może mu niczego odmówić, ani "niezałatwić". Gość chce tylko tego, co mu się należy, a należy się śledzik zamówiony zanim prezes się na niego zdecydował. To nie ptak - Kayah & Bregovic. Myślę, że Jędraszewski Marek, z zawodu arcybiskup, jest do prezesa bardzo podobny. Świadczyć o tym może jego homilia wygłoszona w Kalwarii Zebrzydowskiej, podczas której twierdził, iż rzekome niebezpieczeństwo utraty wiary zaczyna się w przedszkolu. Sęk w tym, że dzieci w przedszkolu bardziej wierzą w ubranego w czerwone szaty św. Mikołaja, co to przynosi prezenty, zwłaszcza że dostają te prezenty, niż w jakiegoś niewidzialnego, niosącego miłość Boga, tym bardziej że często zamiast miłości dostają przymusowy seks z kolegami Jędraszewskiego i chcą tylko, by pa

032. Racjonalista.tv o pierwszych chrześcijanach.

Nie tak dawno temu na youtubowym kanale "Racjonalista.tv" gość programu zwrócił moją uwagę na pewien ciekawy problem. Prawdopodobnie wiesz, że za wzór chrześcijanina stawiany z ambon całego kraju jako przykład do naśladowania, z upodobaniem dawano "pierwszych chrześcijan", znaczy się niby tych, co to za Nerona ginęli w amfiteatrach podczas krwawych widowisk. Błąd rzeczowy tych opowieści polega na tym, że ci, których kościoły różnych denominacji nazywają "pierwszymi chrześcijanami" uważali się za bogobojnych ŻYDÓW. Podobnie zresztą, jak uczniowie Jezusa. Teraz odrobina fantazji: Wyobraź sobie takiego Wojtyłę, który po śmierci spotyka niejakiego Szymona Piotra i mu wciska, że nie był żadnym żydem (mała litera, bo chodzi o wyznanie, a nie narodowość), lecz jednym z pierwszych chrześcijan. Mogłoby dojść do różnicy poglądów, nieprawdaż? Choć muszę Ci powiedzieć, że osobiście najbardziej chciałbym zobaczyć reakcję "pierwszych chrześcijan" na wywody Woj

031. Wyobraź to sobie!

Nie wierzę! Niejaki Depo Wacław, z zawodu arcybiskup, znalazł nowego wroga. To utwór "Imagine" Johna Lennona. Panu biskupowi nie podoba się wizja utopijnego świata bez nieba, bez piekła, bez granic, bez religii, bez ojczyzn i jakiegokolwiek prawa własności. O tyle to dziwne, że niejaki Jezus z Nazaretu, z zawodu cieśla, a z zawodu wykonywanego, przywódca jednej z licznych w owym czasie sekt żydowskich, pod wielu postulatami zawartymi w utworze Lennona mógłby się podpisać, gdyby pisać umiał oczywiście. Co ciekawe, panu arcybiskupowi nie podoba się również, że wszyscy żyją w jakimś utopijnym pokoju jak bracia i siostry. Braci i sióstr akurat lider czwórki z Liverpoolu w tekście nie zawarł (widocznie słyszał co nieco o walkach rodzinnych o spadek), ale pokój i owszem, był jego gorącym i często powtarzanym postulatem. Przypomnij mi, jakiego wyznania jest pan Wacek, że mu pokój i braterstwo są solą w oku? John Lennon - Imagine. Zdradzę Ci, że tuż przed tym, jak przeczytałem wzmia

030. Komu pozwalasz decydować?

Przedstawiam Ci Macieja Nawackiego. To prezes i członek..., prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie i członek nowej KRS, czyli pulpasek Ziobry. Maciek lubi tweetować, np. dzieląc się takimi wyznaniami (cytuję pełnego tweeta, pisownia oryginalna): "Ateistka i matka. Zawsze mnie zastanawiało jak taka ateistka czuje się powołując dzieci do nieistnienia, skazując je na życie z tą świadomością, że czeka ich nicość. Nie dowiem się. BAN." Kazik - Maciek, ja tylko żartowałem! Jak sądzisz, co w tej wypowiedzi jest nie tak? Jeżeli chodzi o mnie, to uważam że niemal wszystko. Według mnie każda matka powołuje dzieci do życia i to właśnie ono (wraz z całym Światem) je czeka, a różni się to tak diametralnie od nicości, jak pan Maciuś od uczciwego człowieka. A jest on sędzią. W ten sam sposób skazuje ludzi. Zadaje pytanie, na które sam sobie odpowiada nie dając nikomu możliwości odpowiedzi. Zgadzasz się, by decydował o cudzym życiu? Ja nie! Być może dziś moje veto brzmi śmiesznie, bo zdawać by