Przejdź do głównej zawartości

Posty

148. No to ładny chuj, pani Zosiu!

 Wyobraź sobie, że Watykan zdefiniował nowy GRZECH!!!  "Watykańska Międzynarodowa Komisja Teologiczna opublikowała nowy dokument, w którym podkreśla nie tylko etyczny, ale i teologiczny wymiar troski o środowisko. Kościół Katolicki zachęca do głębokiej zmiany duchowej i społecznej, wskazując, że działania przeciwko naturze to nie tylko kwestia moralności, ale również relacji z Bogiem". A tu nad Wisłą lans na śmierdziela zatacza coraz szersze kręgi. Śmierdziele na przykład są dumne z tego, że uważają butelki zwrotne za (OJOJOJ!) "robienie z Polaków śmieciarzy", bo się przygłupom zdaje, że jak wypierdzielą butelkę byle gdzie, to ona sama sobie pójdzie się zutylizować, albo nawet zrecyclingować. Śmierdziel ma na przykład kosmiczny problem z przyczepioną do butelki PET nakrętką, po prostu ma z tym życiowy, czy też raczej rzyciowy kłopot. A już zalecenia ograniczenia spożycia czerwonego mięsa, to dla śmierdziela cios w samo serce polskiej dumy. No jak to, on się chlubił ...
Najnowsze posty

147. Co z tym czasem?

Możemy jedynie zdecydować, co zrobić z czasem, który został nam dany. J. R. R. Tolkien, Gandalf. No właśnie, wyznawco tego i owego! Masz jedno życie. Napotykasz przeróżne problemy i modlisz się, żeby znikły, a twój czas ucieka. Po drodze majstrujesz dzieci i uczysz je tego samego, tzn. modlenia się, by problemy znikły. I co? Znikły? 

146. Kradzież melchizedeka z hostią...

 ...i to z hostią nie byle jaką, bo konsekrowaną, co według wyznania katolickiego oznacza, iż znajduje się tam ciało Chrystusa, tyle że do tej pory nie udało mi się dowiedzieć, czy zgodnie z tą wiarą mówimy o żywym Jezusie mamlanym później przez wiernych aż do rozpuszczenia, strawienia i wydalenia, czy o jedynie o mięsie z Jezusa. W każdym bądź razie oznacza to profanację. Zadziało się to (znaczy się kradzież melchizedeka) w kościele św. Kwintyna w Lieusaint. Tyle w kwestii informacyjnej. W kwestii zaś komentatorskiej: Nie wiem dokładnie czym jest ten melchizedek (wujek Google wyrzuca mi jakąś postać biblijną), ale z kontekstu artykułu wynika, że tam się przechowuje hostię. Popraw mnie, jeżeli się mylę, ale według mnie wszystkie te ustrojstwa, które mają styczność z hostią są wykonane z drogich materiałów (często złotych lub pozłacanych), no i sprawiają wrażenie misternej roboty, więc są sporo warte. Czy ja dobrze kumam, że ten przepych, to tylko nadgorliwość wyznawców i że w Ewang...

145. Bara, bara, bara, riki-tiki-tak, jeśli masz ochotę, daj mi jakiś znak!

 W nocy z 15-go na 16-go sierpnia 2026 spłonął w całości, wraz z wyposażeniem, kościół pw. św. Mikołaja z 1667 roku z Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Nie spłonął duży drewniany krzyż stojący kilka metrów przed wejściem kościoła. Cóż to może oznaczać?  Oddajmy głos dyrektorowi muzeum: Trudno mi uwierzyć, że akurat on (krzyż) ocalał. Byłem tu niemal od początku pożaru i wiem, jaka panowała temperatura. Nie można było podejść na mniej, niż kilkanaście metrów od kościoła. Zresztą widać to również po drzewach, które zostały uszkodzone, szczególnie ich liście.  A to ma do powiedzenia anonimowa pracowniczka muzeum: To dla nas znak, że musimy kościół odbudować. Na Jowisza! Naprawdę?! Noż kuria wasza mać! Po czym wnosisz?! Załóżmy, że niszczę kościół wraz z jego zawartością, w tym wszystkimi krzyżami znajdującymi się w środku, a omijam ten na zewnątrz. To niby ma znaczyć, że chcę, byście postawili nowy kościół i wyposażyli w nowe krzyże, czy raczej mówię: Jeśli chcecie się m...

144. Ból dupy, czyli niekończący się serial o przygodach obrażonych uczuć.

Porzuć swe codzienne czynności i połącz się ze mną w bólu, bo się uczucia znowu poobrażały. Strapionym wielce, gdyż młodzież przyczyną owej obrazy się stała. Podczas festiwalu "Polandrock 2026" grupa bawiących się ludzi w pewnym momencie zaczęła radośnie śpiewać "Barkę", a ktoś zaczął wymachiwać portretem Wojtyły. Nie wiem, czy było to z okazji godziny 21.37 (jest taka możliwość), ale faktem jest, że jakaś ekipa zrobiła się z tego powodu wyjątkowo radosna. No i zaczęło się! Jeżeli jeszcze nie wiesz, to była oczywiście wielka obraza oraz bezwzględnie "WINA TUSKA OWSIAKA". Gdybym porozmawiał o tym z dowolnym mieszkańcem Europy, zapytałby "ale w czym jest problem, gdzie tu obraza?", jednak w Grajdołkowie okazuje się, że problem jest, i to poważny. Uczucia religijne katolibów są bardzo delikatne, choć oczywiście nie martwią się takimi drobiazgami, jak zgwałcenie dziesięciolatka przez księdza, którego Wojtyła w nagrodę awansował. No, ale żeby śpiewać...

143. Maryjogodzilla.

 W Konotopiu (woj. kujawsko-pomorskie) polski biznesmen, Roman Karkosik, postawił z funduszy własnych figurę kobiety wysokości 40 metrów stojącą na ponad 15 metrowym cokole. Z nieznanych mi powodów twierdzi, że to Maryja. Wzniesiona kosztem ok. 100 milionów złotych figura wygląda tak: Mnie to się kojarzy raczej z Maryjogodzillą. Ewentualnie z polską wersją Buki. Jak pisał Herbert, w gruncie rzeczy była to sprawa smaku. Tak, smaku, który każe wyjść, skrzywić się, wycedzić szyderstwo, choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała, głowa.

142. Nowe referaty wstępne.

 Właściwie chodzi o tzw. "encykliki", technicznie to jednak to samo. Chodzi o to, że pan papież tak sobie chodzi i chodzi, leży i leży, siedzi i siedzi, aż coś mu do łba strzeli. To natchnienie. Wtedy zaczyna pisać list na jakiś ważny życiowy temat. Najchętniej taki, o którym nie ma pojęcia, np. małżeństwo albo bóg. Ponieważ jest jednak porządnie natchniony, nie przeszkadza mu to w kontynuacji pisania, aż skończy, zobaczy że jest to dobre i każe opublikować. Z punktu widzenia Polaka, to czerpanie wiedzy na tematy życiowe wprost z okolic rzyciowych jest ciekawą grą słów. Z punktu widzenia nauki, równie dobrze mógłby wróżyć z fusów. Sex Pistols - Liar To ciekawe, że naukowiec zanim coś opublikuje, przeprowadza setki badań, takich jak eksperymenty, obserwacje, ankiety, doświadczenia, później je dyskutuje, broni wniosków, a tu się okazuje, że można tak prosto! Niemal jak król Julian XIII: Szybciej, zanim do nas dotrze, że to bez sensu!!!