Na "fejsbukowym" profilu "Psycholog w Lublinie" znalazłem post niechcący oddający istotę Wielkiego Tygodnia.
Zostawiam Ci to do oceny indywidualnej:
Oczywiście jest to ilustracja patologii polegającej na przyjmowaniu roli ofiary, dla Polek o tyle istotna, że bardzo popularna wśród płci pięknej nad Wisłą, ale gdyby tak rozważyć rolę poświęcenia w religii chrześcijańskiej....
A my wraz z żoną wyskoczyliśmy do polskiego sklepu na zakupy, żeby nam świątecznych paluszków nie zabrakło, a tu jakaś pani przez radio pouczała, by przeżyć Wielki Piątek godnie. I teraz mam swoistego "maindfaka", bo z tego, co pamiętam, to nikt tak nie froteruje kolanami podłóg, jak chrześcijanie w ten właśnie dzień. No i do tego ta rytualna wymiana płynów ustrojowych, poprzez ślinienie nóg figurki przybitego do krzyża człowieka. Szczerze? Za skarby Świata mi się to z godnością nie kojarzy! Ale co kto lubi, dzień wcześniej wysokiej rangi duchowni tej religii myli nogi starców. Nie wiem po co, bo do tego celu wybiera się takich panów z nogami dobrze już umytymi, ale do rzeczy, mówiliśmy o godności. Z drugiej strony, to ciekawe, że tak niewiele czasu (a może nawet wcale) poświęca się w Kościele na wspominanie ludzi, którzy dzień w dzień obmywają ciała chorym, czyli ich opiekunom i opiekunkom, pielęgniarkom i pielęgniarzom, a tak wiele, gdy pan papież umyje umyte już nogi wybranych mężczyzn.
I może ktoś powie, że bluźnię, ale co w takim razie zadziało się w USA i co na to pan papież właśnie stamtąd pochodzący? Czekam na uroczyste nadanie Jezusowi imienia Donalda Trumpa.


To co dzieje się w USA, to cyrk jakiego chyba nikt nie przewidział.
OdpowiedzUsuńNatomiast jak słyszę"godne przeżycie" czegoś tam, to tym bardziej robię to na co sam mam ochotę.
Onet powiadomił w patetycznej formie, że demokraci uruchamiają największą w historii procedurę śledczą dokumentującą zbrodnie administracji Trumpa. Co z tego wyjdzie, jak zawsze przekonamy się w odpowiednim czasie.
UsuńGdyby wyszedł podręcznik godnego życia, może bym zajrzał z ciekawości, ale bez pośpiechu, gdyż nie mam poczucia, bym miał z tym problem, podobnie podchodzę do porad "jak być szczęśliwym", bo czuję się szczęśliwy. Osobnym tematem jest słowo godność wyznawców tych religii, które opierają się na płaszczeniu przed swym bóstwem. Świetnie sparodiowała to ekipa pracująca przy "Sensie życia wg. Monty Pythona". Oto ich słynna MODLITWA
Martyrologia i poświęcenie w każdej postaci, to nasze barwy narodowe.
OdpowiedzUsuńNieodłącznie idą one w pakiecie z domaganiem się podziwu za owo poświęcenie, mimo że rzadko kiedy ktoś tego poświęcenie oczekiwał.
UsuńNawet mi sie nie chce komentowac tego cyrku. Hsą wiosenne święta, życzę Wam spokoju, zdrowia, smakołyków pięknych spacerów, słonecznej pogody i serdeczności. Cmok.
OdpowiedzUsuńI ja życzę Wam samych dobroci. Pozdrawiam!
Usuń