Przejdź do głównej zawartości

138. Jakub i Mateusz. Apostolskie imiona, większa odpowiedzialność.

 Chyba wiesz, że Jakub i Mateusz, to imiona apostolskie. Kim byli apostołowie, oczywiście także wiesz świetnie, ale na wszelki wypadek przypomnę, że to panowie, którzy spędzali czas w swoim towarzystwie chodząc z Jezusem tu i ówdzie, wspólnie śpiąc i jedząc, nie wiadomo z czego się utrzymując. Skumali się, gdy na wezwanie Jezusa porzucili swe rodziny (zostawiając je na pewną niedolę, możliwe że na śmierć, co Ewangelia dyskretnie przemilcza), by z nim "ludzi łowić". Co ciekawe, pod pojęciem "ludzi", rozumieli głównie mężczyzn. Kobiety pośród nich pojawiały się rzadko i pełniły rolę służebną. Tu oczywiście propaganda chrześcijańska zaprotestuje, że przecież kobiety były włączane do grona uczniów, ale jeżeli umiemy liczyć, z łatwością się zorientujemy, że wśród 12 apostołów, kobiet było okrągłe zero. Tak na sztuki, jak i procentowo. Szlachetne wyróżnienie.

Za Jakubem i Mateuszem z Polski nie będą się ciągnąć kobiety do sprzątania chałupy i prania gaci, panowie sami się tym zajmą. Jeżeli będzie ich stać, co najwyżej zapłacą za usługi czyszczące i gotowanie, ale nie mam informacji, co wybiorą. Jakub i Mateusz rodziny nie porzucali, mimo że to już nie te czasy, że bez mężczyzny w domu, dzieci i kobiety narażone są na śmiertelne niebezpieczeństwo. Panowie założyli swoją rodzinę. Jak dla mnie, apostołowie mogą im buty czyścić ze swoim poziomem etycznym. I dodam już całkiem na marginesie, że nigdzie w Ewangelii nie ma wzmianki, by Jezus potępiał homoseksualistów. Sam zaś prowadził taki tryb życia, że w dzisiejszej Polsce mógłby być posądzonym o pociąg do swojej płci.

A teraz mam dla Ciebie news z tygodnika "Niedziela". Duszpasterz parlamentarzystów, zaapelował o modlitwę za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli o zgodę społeczną, o nawrócenie serc (o tym, że serce, to pompa, a emocje, uczucia, myśli powstają w mózgu, wiesz już, mam nadzieję), o uczciwość życia publicznego i kilka innych spraw. Nie wiem, w czym mówienie wierszyków modlitewnych do trupa miałoby tu pomóc, ale duszpasterz dodał jeszcze taki żarcik (cytuję):

Chrześcijanin nie zwycięża siłą polityczną, krzykiem ani nienawiścią, ale wiernością Chrystusowi.

Komentarze

  1. To nie wierzysz prof. Matczakowi, który ostrzegał na łamach Wyborczej, że przez taką roszczeniową postawę pedalstwa do władzy przy najbliższych wyborach dojdzie PiS i brunatna Konfederacja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze, nie sądzę, by tak się stało. Po drugie, równość, wolność i bezpieczeństwo wszystkich obywateli jest kwestią podstawową. Jeżeli Polacy byliby przeciw, to nie różniliby się od hitlerowców i stalinowców, byliby tylko w innym miejscu epidemii totalitaryzmu i tak czy inaczej władzę nad takim totalitarnym narodem mieliby despoci.
      Sam, zaś Matczak nie jest moim ulubieńcem. Po pierwsze, jest konserwatystą, a to już generuje różnicę poglądów w sprawach podstawowych. Po drugie zaś, jest pracoholikiem, więc jego zaburzenie znacząco ogranicza zdolność do przyznania się do błędu. I bierze się za sprawy, których do końca nie rozumie, chętnie np. podpiera się filozofami. Moja żona, jako filozofka i psycholożka oraz filolożka mogłaby z łatwością wskazać manipulacje, jakich dokonuje, ale on wypowiada się nie w panelach dyskusyjnych, a w formie "ja mówię, a wy słuchajcie, nie będę z nikim dyskutował".
      Sama Wyborcza również nie jest wyrocznią ideologiczną, czasem się z nią zgadzam, czasem nie, Zwłaszcza felietony, ze względu na naturą gatunku i jego cechy, pełne są kontrowersji, jak u mnie na "Okolicach".

      Usuń
  2. Mówienie do trupów, czy inne zaklęcia - jak ktoś chce to niech w to wierzy, gorzej jak narzuca to innym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próba narzucenia swojego dyktatu światopoglądowego to jedno, ale takie publicznie ogłaszane modlitwy kryją w sobie jeszcze coś. Pewnie się spotkałeś (jeśli nie jako adresat, to jako obserwator) ze zwrotem "będę się za ciebie modlił" w funkcji obelgi. W domyśle, nie ma ci z tobą dyskutować, można się tylko pomodlić". Inną manipulacją, jest używanie rzekomej modlitwy w funkcji mobilizującej, np. przed bitwą lub na wiecu politycznym. Ani jedno, ani drugie nie ma nic wspólnego z modlitwą, ale mało kto ma jaja, żeby temu podstępnemu towarzystwu to wytknąć.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

124. Panie, ty się tym zajmij!

 Prawdopodobnie znasz hasło zawarte w tytule. Jest to jeden ze sloganów promocyjnych chrześcijaństwa, a jego atrakcyjność polega na tym, że niesie przesłanie o obecności wszechmocnego opiekuna, który za ciebie rozwiąże problemy. Zresztą, nazywanie jakiegoś bóstwa swoim ojcem, też ma podobne znaczenie. Ponieważ w życiu bywa ciężko, przyda się wszechmocny tatuś. Trochę to dziwne w ustach dorosłych ludzi, ale nie każdy człowiek jest dojrzały emocjonalnie. Metryka nie ma tu wiele do powiedzenia. Biblia również, bo przecież niejaki Bóg dał ponoć człowiekowi wolną wolę, żeby jednak sam się sobą zajął.  Moim psychologiem jest ksiądz. - Nauczycielka z mojej byłej pracy. Powyższe zdanie wypowiedziała moja cierpiąca na zaburzenia lękowe, wychowana w alkoholowej, ale wysokofunkcjonującej rodzinie koleżanka. Perfekcjonizm, pracoholizm, zaburzenia kontroli, to problemy, z którymi boryka się na co dzień i są one tak jaskrawe, że widzę je nawet ja. Pomimo tego, że zwłaszcza w pandemii, miała...

131. Menelski cud.

W 2-gą niedzielę zwykłą, czyli 18-go stycznia wierni w kościele katolickim mieli nie lada gratkę, albowiem odbywało się wtedy w świątyniach jedno z ciekawszych czytań Ewangelii, traktujące o weselu w Kanie Galilejskiej. Zastanawiasz się czasem, o czym jest ta opowieść? Na wszelki wypadek ją przypomnę: Ewangelia (J 2, 1-11) Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: — Nie mają wina. Jezus Jej odpowiedział: — Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? [Czy] jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: — Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: — Napełnijcie stągwie wodą. I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: — Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście we...

126. Pociąg do Eucharystii oraz czas lęków i strachów.

 Na początek ciekawostka: w Żorach (woj. Śląskie) 38-letni włamywacz włamał się do zakrystii i wydudnił na miejscu całą butelkę wina mszalnego. Taki miał pociąg do Eucharystii! Nie wiem, czy to przed przyjęciem "krwi Chrystusowej", czy już po, rozwalił skarbonkę i zawinął znajdujące się w niej datki. Dzięki temu powstał taki oto limeryk.  Pewien włamywacz w Żorach, wbrew wszystkim, Wino wyżłopał mszalne z zakrystii. Brał i pił z niego Z nakazu Pańskiego, Bowiem miał pociąg do Eucharystii. Przypomniał mi się cytat: BIERZCIE I PIJCIE Z NIEGO WSZYSCY TO JEST BOWIEM KIELICH KRWI MOJEJ, NOWEGO I WIECZNEGO PRZYMIERZA, KTÓRA ZA WAS I ZA WIELU BĘDZIE WYLANA NA ODPUSZCZENIE GRZECHÓW, TO CZYŃCIE NA MOJĄ PAMIĄTKĘ I jak sądzisz, uszlachetniła go ta pamiątka? Helloween - Halloween Dosyć o tym, dziś Halloween, czyli dzień wielkiego bólu dupy konserwatystów, którzy co prawda równie chętnie się przebierają i napieprzają petardami, ale akurat innego dnia i teraz twierdzą, że jak się przebierz...