Chyba wiesz, że Jakub i Mateusz, to imiona apostolskie. Kim byli apostołowie, oczywiście także wiesz świetnie, ale na wszelki wypadek przypomnę, że to panowie, którzy spędzali czas w swoim towarzystwie chodząc z Jezusem tu i ówdzie, wspólnie śpiąc i jedząc, nie wiadomo z czego się utrzymując. Skumali się, gdy na wezwanie Jezusa porzucili swe rodziny (zostawiając je na pewną niedolę, możliwe że na śmierć, co Ewangelia dyskretnie przemilcza), by z nim "ludzi łowić". Co ciekawe, pod pojęciem "ludzi", rozumieli głównie mężczyzn. Kobiety pośród nich pojawiały się rzadko i pełniły rolę służebną. Tu oczywiście propaganda chrześcijańska zaprotestuje, że przecież kobiety były włączane do grona uczniów, ale jeżeli umiemy liczyć, z łatwością się zorientujemy, że wśród 12 apostołów, kobiet było okrągłe zero. Tak na sztuki, jak i procentowo. Szlachetne wyróżnienie.
Za Jakubem i Mateuszem z Polski nie będą się ciągnąć kobiety do sprzątania chałupy i prania gaci, panowie sami się tym zajmą. Jeżeli będzie ich stać, co najwyżej zapłacą za usługi czyszczące i gotowanie, ale nie mam informacji, co wybiorą. Jakub i Mateusz rodziny nie porzucali, mimo że to już nie te czasy, że bez mężczyzny w domu, dzieci i kobiety narażone są na śmiertelne niebezpieczeństwo. Panowie założyli swoją rodzinę. Jak dla mnie, apostołowie mogą im buty czyścić ze swoim poziomem etycznym. I dodam już całkiem na marginesie, że nigdzie w Ewangelii nie ma wzmianki, by Jezus potępiał homoseksualistów. Sam zaś prowadził taki tryb życia, że w dzisiejszej Polsce mógłby być posądzonym o pociąg do swojej płci.
A teraz mam dla Ciebie news z tygodnika "Niedziela". Duszpasterz parlamentarzystów, zaapelował o modlitwę za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli o zgodę społeczną, o nawrócenie serc (o tym, że serce, to pompa, a emocje, uczucia, myśli powstają w mózgu, wiesz już, mam nadzieję), o uczciwość życia publicznego i kilka innych spraw. Nie wiem, w czym mówienie wierszyków modlitewnych do trupa miałoby tu pomóc, ale duszpasterz dodał jeszcze taki żarcik (cytuję):
Chrześcijanin nie zwycięża siłą polityczną, krzykiem ani nienawiścią, ale wiernością Chrystusowi.
To nie wierzysz prof. Matczakowi, który ostrzegał na łamach Wyborczej, że przez taką roszczeniową postawę pedalstwa do władzy przy najbliższych wyborach dojdzie PiS i brunatna Konfederacja?
OdpowiedzUsuńPo pierwsze, nie sądzę, by tak się stało. Po drugie, równość, wolność i bezpieczeństwo wszystkich obywateli jest kwestią podstawową. Jeżeli Polacy byliby przeciw, to nie różniliby się od hitlerowców i stalinowców, byliby tylko w innym miejscu epidemii totalitaryzmu i tak czy inaczej władzę nad takim totalitarnym narodem mieliby despoci.
UsuńSam, zaś Matczak nie jest moim ulubieńcem. Po pierwsze, jest konserwatystą, a to już generuje różnicę poglądów w sprawach podstawowych. Po drugie zaś, jest pracoholikiem, więc jego zaburzenie znacząco ogranicza zdolność do przyznania się do błędu. I bierze się za sprawy, których do końca nie rozumie, chętnie np. podpiera się filozofami. Moja żona, jako filozofka i psycholożka oraz filolożka mogłaby z łatwością wskazać manipulacje, jakich dokonuje, ale on wypowiada się nie w panelach dyskusyjnych, a w formie "ja mówię, a wy słuchajcie, nie będę z nikim dyskutował".
Sama Wyborcza również nie jest wyrocznią ideologiczną, czasem się z nią zgadzam, czasem nie, Zwłaszcza felietony, ze względu na naturą gatunku i jego cechy, pełne są kontrowersji, jak u mnie na "Okolicach".
Mówienie do trupów, czy inne zaklęcia - jak ktoś chce to niech w to wierzy, gorzej jak narzuca to innym.
OdpowiedzUsuńPróba narzucenia swojego dyktatu światopoglądowego to jedno, ale takie publicznie ogłaszane modlitwy kryją w sobie jeszcze coś. Pewnie się spotkałeś (jeśli nie jako adresat, to jako obserwator) ze zwrotem "będę się za ciebie modlił" w funkcji obelgi. W domyśle, nie ma ci z tobą dyskutować, można się tylko pomodlić". Inną manipulacją, jest używanie rzekomej modlitwy w funkcji mobilizującej, np. przed bitwą lub na wiecu politycznym. Ani jedno, ani drugie nie ma nic wspólnego z modlitwą, ale mało kto ma jaja, żeby temu podstępnemu towarzystwu to wytknąć.
Usuń