Przejdź do głównej zawartości

114. Gdybyś miał wątpliwości, czy chrześcijanie dyskryminują kobiety....

 Gdybyś jeszcze miał wątpliwości, czy chrześcijanie dyskryminują kobiety

...albo nie..., właściwie nie tak powinien brzmieć tytuł felietonu.


Cynthia Erivo, brytyjska aktorka, piosenkarka i autorka tekstów wcieli się w postać Jezusa w legendarnym musicalu "Jesus Christ Superstar". We wcześniejszej jego wersji wcielała się w rolę Marii Magdaleny. Nie jest co prawda mężczyzną, ale za to kolor jej skóry jest bardziej adekwatny dla mieszkańca Judei, niż przedstawiane w europejskiej popkulturze katolickiej wizerunki Jezusa. No, ale ja nie o tym..., chodzi o to, że już się rozległy głosy, że to bluźnierstwo. Tak, dobrze słyszysz, wystawienie aktorki do odegrania głównej roli tego spektaklu ma być bluźnierstwem, wyśmiewaniem "Boga", kpiną z niego. Na marginesie, kobiety już grały w JCS rolę Heroda i problemu z płcią nie było.


Monty Python - Żywot Briana - Jehowa

Pomijając już fakt, że wszyscy mieszkańcy Ziemi są bluźniercami względem którejś z religii, bo wyznając jedną wiarę, nie wyznają wszystkich pozostałych, nie mówiąc już o tych, którzy w ogóle nie wyznają żadnej religii, to bardzo chciałbym usłyszeć oficjalne stanowiska wszystkich odłamów chrześcijaństwa (bluźnierstwo, czy nie) wraz z uzasadnieniem. Chętnie się dowiem, które religie oficjalnie dyskryminują kobiety.


Aurora - Queendom

Nie śledzę happeningów kościelnych, ale wiem, że istnieją w tej instytucji społeczności żeńskie: zgromadzenia sióstr zakonnych, szkoły tylko dla dziewcząt, być może jakieś sierocińce jednopłciowe. I co..., nigdy nie wystawiano tam "Misterium męki pańskiej"? Tylko pytam. Swoją drogą, ciekaw jestem, czy znalazłby się wśród chrześcijan choć jeden związek wyznaniowy wydający komunikat: "Przepraszamy, ale związki wyznaniowe nie mają kompetencji do oceny pracy teatru, wiara i sztuka to zupełnie inna materia". Aj, chyba się pójdę wyspowiadać z tego pomysłu!

Komentarze

  1. A to jakiś chrześcijański związek wyznaniowy wystosował już oficjalne stanowisko w tej sprawie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Dlatego wycofałem się z tytułowego pytania. Ale zdarzało się, że Wojtyła wypowiadał się na temat filmu "Gwiezdne wojny", nie mówiąc już o "Siostrach Magdalenkach", gdzie dostał jasnego wścieku, gdy mimo jego żądań, nie wycofano filmu z konkursu głównego festiwalu w Wenecji.

      Usuń
  2. Oczywiście że dyskryminują. Na pocieszenie /ale to nie będzie pocieszenie/ - w innych religiach kobiety są dyskryminowane jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam co do tego żadnych wątpliwości, zresztą są dużo bardziej diagnostyczne przykłady, niż protesty w sprawie obsadzenia kobiety w roli Chrystusa. Samo to, że kobieta nie może być księdzem, biskupem, ani tym bardziej papieżem, już coś znaczy, choć oczywiście najbardziej ohydnym przykładem dyskryminacji kobiet jest ich sprowadzanie do roli reproduktorki i inkubatora, karmicielki i niewolniczej opiekunki potomstwa samca-reproduktora.

      Usuń
  3. Właśnie nigdy nie ma uzasadnienia, dlaczego bluźnierstwo, dlaczego obraza uczuć religijnych, dlaczego grzech? Bo nie tylko w różnych odłamach chrześcijaństwa bywa różnie, ale i w różnych częściach jednego kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najbardziej dosadnym dowodem na to, co napisałaś, jest stosunek do wydawania największej według wielu chrześcijan świętości - tzw. komunii świętej. Do tej pory w wielu miejscach Polski uważa się wydawanie na rękę za bluźnierstwo, choć papież dawno już wydał opinię w pełni aprobującą ten sposób, uzależniając sposób przyjęcia od woli przyjmującego.

      Usuń
  4. No dobrze. A z drugiej strony rzecz biorąc - dlaczego akurat kobieta musi grać męską rolę? Facetów zabrakło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musi, ale taka była wizja reżysera. W sztuce obowiązuje pewna umowność i symbolika.

      Usuń
    2. Dziwaczna wizja, no ale dura art, sed art 😅

      Usuń
    3. Czy ja wiem, czy dziwaczna? W teatrze starożytnym, teatrze elżbietańskim oraz w tradycyjnym teatrze japońskim wszystkie role, męskie i żeńskie, grali mężczyźni. Kobiety miały zakaz, pod groźbą śmierci nie mogły wchodzić na scenę. A tu nagle pojawia się możliwość obsadzenia kobiety postaci dźwigającej swój krzyż, na którym ma zginąć. Bardzo kusząca metafora! Oczywista i zrozumiała nawet dla przeciętnie wyrobionych czytelników, czy widzów teatru.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

131. Menelski cud.

W 2-gą niedzielę zwykłą, czyli 18-go stycznia wierni w kościele katolickim mieli nie lada gratkę, albowiem odbywało się wtedy w świątyniach jedno z ciekawszych czytań Ewangelii, traktujące o weselu w Kanie Galilejskiej. Zastanawiasz się czasem, o czym jest ta opowieść? Na wszelki wypadek ją przypomnę: Ewangelia (J 2, 1-11) Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: — Nie mają wina. Jezus Jej odpowiedział: — Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? [Czy] jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: — Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: — Napełnijcie stągwie wodą. I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: — Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście we...

124. Panie, ty się tym zajmij!

 Prawdopodobnie znasz hasło zawarte w tytule. Jest to jeden ze sloganów promocyjnych chrześcijaństwa, a jego atrakcyjność polega na tym, że niesie przesłanie o obecności wszechmocnego opiekuna, który za ciebie rozwiąże problemy. Zresztą, nazywanie jakiegoś bóstwa swoim ojcem, też ma podobne znaczenie. Ponieważ w życiu bywa ciężko, przyda się wszechmocny tatuś. Trochę to dziwne w ustach dorosłych ludzi, ale nie każdy człowiek jest dojrzały emocjonalnie. Metryka nie ma tu wiele do powiedzenia. Biblia również, bo przecież niejaki Bóg dał ponoć człowiekowi wolną wolę, żeby jednak sam się sobą zajął.  Moim psychologiem jest ksiądz. - Nauczycielka z mojej byłej pracy. Powyższe zdanie wypowiedziała moja cierpiąca na zaburzenia lękowe, wychowana w alkoholowej, ale wysokofunkcjonującej rodzinie koleżanka. Perfekcjonizm, pracoholizm, zaburzenia kontroli, to problemy, z którymi boryka się na co dzień i są one tak jaskrawe, że widzę je nawet ja. Pomimo tego, że zwłaszcza w pandemii, miała...

130. Oko Saurona, czyli jak doszło do hejtu na nauczycielkę.

 Nauczycielka jest urzędniczką państwową, powinna być chroniona prawnie. Tymczasem aparat państwowy (policja, wójt, dyrekcja szkoły) rozpoczął prześladowania anglistki z podstawówki  w Kielnie, mało tego, nie przeciwstawił się zorganizowanemu hejtowi na kobietę, cały czas traktując ją, jakby była podejrzana o jakąś zbrodnię. Wiesz już o co chodzi, prawda? Uczniowie przynieśli do klasy przedmiot w kształcie krzyża i nie pytając nikogo o zgodę, powiesili go na ścianie, konkretnie nad klatką chomika (tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, chomik jest chomikiem, a gówniak gówniakiem) i nie reagowali na prośbę o jego zdjęcie. Myślę sobie, no zajefajnie, czyli bez pozwolenia opiekuna miejsca, zaczęli sobie je meblować. Może jeszcze do mnie przyjdzie jakiś srajdek i mi coś powiesi? Nauczycielka się wkurzyła, sama zdjęła plastikową szkaradkę i wobec braku właściciela chętnego do jej zabrania, wyrzuciła do kosza. Gdy opowiedziała o tym koleżance, ta się zesrała i poradziła, by zabra...