Przejdź do głównej zawartości

129. Bożonarodzeniowa dawka jadu i nienawiści.

Wierność jest sexy!

Dominika Chorosińska.

Znaszli tę orędowniczkę wierności? Tak, to ta walcząca z Martą Kaczyńską i Marianną Schreiber o miano wiadomo kogo. Zauważ, że te panie są tak znane z jednego, że nawet nie muszę pisać z czego. To się nazywa RENOMA.


O, te zdjęcia zrobiono pani Dominice pół roku temu, gdy wykrzykiwała "cała Polska na kolana i do przodu". Jak widzisz, w tym świętym zapale brakuje tylko piany ściekającej z przepełnionych miłością bliźniego ciepłych ust gorliwej katoliczki. Zanim Ci zdradzę, czym pani posłanka zasłużyła sobie na wzmiankę na blogu antyklerykalnym, zapoznaj się proszę z poniższym fragmentem "Makbeta" Szekspira.



SCENA III. Step.

Pioruny. — Wchodzą trzy Czarownice.

1 CZAROWNICA
Gdzie byłaś, siostro?

2 CZAROWNICA
Zabijałam świnie.

3 CZAROWNICA
A ty gdzie?

1 CZAROWNICA
Żona majtka w swym fartuchu
Miała kasztany; mlaska, mlaska, mlaska!
Daj mi, mówiłam. — Precz stąd, czarownico!
Otyłe ścierwo zawołało do mnie.
Mąż jej na Tygrze płynie do Aleppo,
By go dognać, w przetak siędę,
Bez ogona szczurem będę,
Będę deski gryść, gryść, gryść!

2 CZAROWNICA
Wiatr ci jeden w pomoc dam.

1 CZAROWNICA
Dzięki wam!

3 CZAROWNICA
Ja dam drugi.

1 CZAROWNICA
Ja mam resztę na usługi,
Wiem gdzie, kiedy, wieje jaki,
Znam każdego wszystkie szlaki,
Jakby na żeglarza karcie.
Ja wysuszę go jak siano;
Ani wieczór, ani rano
Sen nie zamknie jego powiek;
Jak wyklęty będzie człowiek.
Miesiące, tygodnie, dnie,
Niech więdnie, marnieje, schnie;
Choć się barka nie rozpryska,
Niech nią wieczna burza ciska!
Patrzcie, co mam.

2 CZAROWNICA
Pokaż! pokaż!

1 CZAROWNICA
Palec majtka, który zginął,
Kiedy już do domu płynął.

Czyż to nie piękne wyobrażenie małostkowej mściwości z początku XVII wieku? A przecież w tamtych czasach jadalne kasztany mogły uratować życie, więc jakieś tam zrozumienie posiadam dla opisanej w "szkockiej sztuce" sytuacji, czego nie mogę powiedzieć o współczesnej mściwości kato-pato-lickiej znad Wisły, której książkowym przykładem może być wspomniana na początku pani posłanka, co to niegdyś przyjmowała panów bez ubranka, że tak to poetycką ujmę Szekspirem natchniony.


The Darkness - Christmas Time

Już, już tłumaczę o co chodzi. Aż się boję pomyśleć, czym tak podpadł Michał Szpak jurnej Dominice, że po swych rodzinnych świętach (a rodzinę ma ona obszerną, pięcioro dzieci z mężem plus jedno w ramach doprawiania mężowi rogów z niemężem) pani posłanka postanowiła zaatakować piosenkarza w sieci - i to ostro, zarzuciła mu znieważenie katolików. Czujesz ten klimat? Święta, kolędy, "Cicha noc", "Jezuś malusieńki", "Gdy śliczna panna", "All I Want For Christmass", "Kevin sam w domu", Jarek sam w dupie, a tymczasem twarz kampanii "Wierność jest sexy" kombinuje w przerwie między wódką, makowcem, a opłatkiem i karkówką, jak tu dowalić obcemu facetowi. Michał, przyznaj się, odrzuciłeś zaloty, a przecież nie mogłeś nie zauważyć dorodnego ciałka!!!

Najlepszy był jednak pretekst do napaści. Lepiej teraz nic nie pij, bo się możesz zakrztusić: Dominika Chorosińska odkryła, że w roku 2019, czyli SZEŚĆ LAT TEMU, Michał Szpak wziął udział w koncercie kolęd w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Lublinie. Posłanka tak się uwzniośliła "Narodzeniem Pana", że napadła na młodszego kolegę, że niby atakuje kościół, a bez oporów wychodzi na scenę, by śpiewać kolędy, że to nie tradycyjny utwór sezonowy, ani element kultury do dowolnego wykorzystania, bo według niej Szpak wykorzystał kolędy medialnie. Rozumiesz zatem, że ta wściekła morda z mównicy sejmowej, to nie przypadek, tylko stan umysłu D.Ch.! Ja nie wiem, może szarlotka się skończyła i głód jej zajrzał w oczy? Albo wódy zabrakło?


A co mi tam, jeszcze raz zamieszczę "Modlitwę Polaka" z "Dnia Świra", może tylko mnie się wydaje, że pani Chorosińska odmawiała ją przez całe Święta i wyprowadzisz mnie z błędu.... albo chociaż wytłumaczysz, dlaczego babsko się wściekło na Michała Szpaka, skoro to proboszcz kościoła MBC w Lublinie go poprosił o wykonanie kolęd, być może mu nawet za to zapłacił. Czego tego ryja nienasyconego nie wydziera na odpowiedzialnego księdza, tylko paskudzi w sieci na chłopaka, który spełnił prośbę duchownego i zaśpiewał dla wiernych?

Z ciekawości..., jak sądzisz, co Dominika Chorosińska uważa za przesłanie Bożego Narodzenia?

Komentarze

  1. Serio obchodzi cię to cokolwiek? Bo mnie w ogóle. Może jeszcze gdybym Szpaka słuchał i lubił... Ale gościa nie słucham i średnio trawię. A o tej pani oburzonej słyszałem, ale jest tak nieistotną osobą w polityce, że nawet jej nazwiska nie próbuję zapamiętać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patologiczne zachowania społeczne interesują mnie nie od dziś, zresztą na drugim blogu często taką tematykę poruszam. A już wściekłe babsztyle trzymane na krótkiej smyczy, by je spuścić w celu poszczucia ofiary, to już wręcz moja prywatna zadra, bo moja rodzona matka taka jest, karmiona nienawiścią w tzw. "Ruchu Odnowy w Duchu Świętym" nie potrafi opanować wściekłości nawet wtedy, gdy na ekranie telewizora mignie Greta Thunberg, jakby ta dziewczynka miała jakikolwiek wpływ na jej patologiczne życie. A jestem zwolennikiem reagowania, uważam że tylko jasny feedback potrafi zasygnalizować, że nie każdy popiera szczucie z powodu nagonki organizowanej przez jakiegoś religijnego lokalnego watażkę.
      Oglądałeś taki film "Jestem mordercą"? Jest tam taka scena, gdy wywodząca się z patologii postać grana przez Kuleszę zaczyna zachowywać się agresywnie w stosunku do milicjantów. Oficer początkowo jest miły, ale w pewnym momencie orientuje się, że nie tędy droga i wydziera się na babsztyla. I wtedy Kulesza zaczyna patrzeć na oficera z podziwem i niemal nabożną czcią. Trzeba było do niej gadać jej językiem.

      Usuń
    2. Z ciekawości aż poszukałem pełnej wypowiedzi pani Dominiki:

      ""Są osoby, które przez większość roku otwarcie atakują Kościół, jego nauczanie i ludzi wierzących, a gdy przychodzą święta, bez oporów wychodzą na scenę, by śpiewać kolędy – pieśni będące wyrazem wiary, modlitwy i oddania Chrystusowi.
      Kolęda to nie „tradycyjny utwór sezonowy” ani element kultury do dowolnego wykorzystania. To świadectwo wiary. To modlitwa śpiewana przez pokolenia wierzących. Jeśli ktoś gardzi Kościołem, podważa sens wiary i kpi z jej fundamentów, to powinien mieć na tyle uczciwości, by nie sięgać po jej najświętsze symbole wtedy, gdy jest to medialnie wygodne.
      Kościół nie jest estradą, a wiara nie jest rekwizytem. Każdy ma prawo nie wierzyć. Ale korzystanie z tego, co dla wierzących jest święte, wyłącznie po to, by budować własny wizerunek, jest zwyczajnie nie fair."

      Nie widzę w tym nic bulwersującego ani patologicznego.
      W sumie pani jedynie przestrzeliła tym, że wrzuciła fotkę Szpaka odnoszącą się do wydarzeń sprzed sześciu lat.

      Usuń
    3. Naprawdę Ci się zdaje, że Szpak wszedł na scenę bez wyraźnej prośby proboszcza, bez uzgodnienia z nim warunków? I nie widzisz nic bulwersującego w tym, że Chorosińska drze ryja na artystę, a nie wyraża żadnych pretensji do duchownego, który cały występ zorganizował? Pomijając już fakt, że śpiewanie kolęd nie jest żadnym świadectwem wiary, bo katoliby manipulują nic z tego nie rozumiejącymi dziećmi, żeby je śpiewały, a połowa śpiewających kolędy dorosłych jest na tyle mało kumata, że również nie wszystko rozumie z ich tekstów i klepie je automatycznie, jak refren "bara-bara".

      Usuń
  2. Bardzo po chrześcijańsku, bardzo!
    Podobne uwagi słyszałam pod adresem zwiedzających kościoły - kościół jest tylko dla wiernych, choć muszę przyznać, że trafiliśmy kiedyś proboszcza, który nie tylko kościół nam otworzył na trasie, ale i pokazał jego najstarszą część zamykana na wielki klucz i nieco opowiedział, bo to przecież nie własność danego księdza, ani nawet parafii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle katolicy mają bardzo szeroką paletę żądań w stosunku do niekatolików.

      Usuń
  3. Żeby tylko ta Dominika nie zajrzała na Twój blog bo jak przeczyta to wywnioskuje że ją do Szekspira porównujesz. I dopiero wtedy rozum jej odbierze na zawsze!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość wstrząsająca wizja: Chorosińska uważająca, że ją do Szekspira porównuję. Myślę jednak, że niewiele stracimy, rezygnując z rozumu Dominiki. Ja przynajmniej bym się o niego nie zabijał.

      Usuń
  4. Marty Kaczyńskiej nie umieszczałabym w towarzystwie Marianny

    Spora część prawicowego Internetu czepiło się Szpaka.
    Czy było to uzasadniane?
    Sprawa dyskusyjna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę umierał ani za Martę, ani za Mariannę.
      Gdybym miał stawiać pieniądze, jak by się zachował prawicowy internet, gdyby Szpak odmówił śpiewania kolęd, to postawiłbym na to, że również by się czepił Szpaka.

      Usuń
  5. Pato-kato wszędzie i we wszystkim, co nie jest lizaniem dupy klechom, upatrują ataku na kościół. Patodominika może się w dzyndzla ugryźć, chociaż pewnie go nie ma. To niech się w język ugryzie, tak skutecznie, żeby już żadne słowa skrzydlate nie wyfrunęły z jej ust korali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nie warto się nimi przejmować. JA, jako ateista, cokolwiek zrobię, będzie nieodpowiednie. Zjem mięso w post - będzie źle, nie zjem mięsa w święto - będzie jeszcze gorzej, nie znaczy to jednak, że jak nie zjem mięsa w wigilię, a zjem w święto, będzie lepiej, bo jakim prawem ich tradycję zagarniam (tradycję nad wyraz krótką - dodam, bo moja praprababka by się mocno zdziwiła, gdyby usłyszała, co według wiernych jest tradycją).

      Usuń
  6. Bozia Dominikę szczodrze obdarzyła, nie tylko chucią, ale też pamięcią doskonałą. Sześć lat, a ona wciąż o "wybryku" Szpaka pamięta, no, no... 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktorka, widać że jak raz się nauczyła tekstu, to ją trzyma, niezależnie od sytuacji :-)

      Usuń
  7. głupi, prymitywny tępol, aż żal że z elblaga. w typie pisdzielskim, znaczy rozwody, dawanie dupy, jak to katopato. nie dziwi nic.
    Wszystkiego dobrego w nowym roku Wolandzie :-) dokończenia książki i zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie, to mi zawsze żal, gdy ktoś tyle energii poświęca na pielęgnowanie zawiści. Bo wiesz, ten Szpak nikomu nie szkodził, poszedł tam, gdzie go proszono, zaśpiewał to, o co go poproszono. W dodatku cała sytuacja miała miejsce 6 lat temu. Natomiast Chorosińska i owszem, chciałaby koniecznie wspomnianemu Szpakowi zaszkodzić. Wszystkiego dobrego, zdróweczka i ciekawych dokonań.

      Usuń
  8. Fajnie, gdy taki ktoś uczy innych co jest dobre a co nie, co jest najświętszym symbolem i czego nie wolno. Najprostsze o najbardziej prymitywne zachowanie na jakie je stać, zatem jaki człowiek taki obraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chęć Chorosińskiej do nauczania jest faktycznie dość ciekawa. Ja zresztą nie bez powodu zestawiłem ją z osobami mającymi podobne tendencje do prawienia morałów: Martą Kaczyńską i Marianną Schreiber. I jak to trafnie zauważyłeś, jaki człowiek, taki obraz.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

124. Panie, ty się tym zajmij!

 Prawdopodobnie znasz hasło zawarte w tytule. Jest to jeden ze sloganów promocyjnych chrześcijaństwa, a jego atrakcyjność polega na tym, że niesie przesłanie o obecności wszechmocnego opiekuna, który za ciebie rozwiąże problemy. Zresztą, nazywanie jakiegoś bóstwa swoim ojcem, też ma podobne znaczenie. Ponieważ w życiu bywa ciężko, przyda się wszechmocny tatuś. Trochę to dziwne w ustach dorosłych ludzi, ale nie każdy człowiek jest dojrzały emocjonalnie. Metryka nie ma tu wiele do powiedzenia. Biblia również, bo przecież niejaki Bóg dał ponoć człowiekowi wolną wolę, żeby jednak sam się sobą zajął.  Moim psychologiem jest ksiądz. - Nauczycielka z mojej byłej pracy. Powyższe zdanie wypowiedziała moja cierpiąca na zaburzenia lękowe, wychowana w alkoholowej, ale wysokofunkcjonującej rodzinie koleżanka. Perfekcjonizm, pracoholizm, zaburzenia kontroli, to problemy, z którymi boryka się na co dzień i są one tak jaskrawe, że widzę je nawet ja. Pomimo tego, że zwłaszcza w pandemii, miała...

130. Oko Saurona, czyli jak doszło do hejtu na nauczycielkę.

 Nauczycielka jest urzędniczką państwową, powinna być chroniona prawnie. Tymczasem aparat państwowy (policja, wójt, dyrekcja szkoły) rozpoczął prześladowania anglistki z podstawówki  w Kielnie, mało tego, nie przeciwstawił się zorganizowanemu hejtowi na kobietę, cały czas traktując ją, jakby była podejrzana o jakąś zbrodnię. Wiesz już o co chodzi, prawda? Uczniowie przynieśli do klasy przedmiot w kształcie krzyża i nie pytając nikogo o zgodę, powiesili go na ścianie, konkretnie nad klatką chomika (tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, chomik jest chomikiem, a gówniak gówniakiem) i nie reagowali na prośbę o jego zdjęcie. Myślę sobie, no zajefajnie, czyli bez pozwolenia opiekuna miejsca, zaczęli sobie je meblować. Może jeszcze do mnie przyjdzie jakiś srajdek i mi coś powiesi? Nauczycielka się wkurzyła, sama zdjęła plastikową szkaradkę i wobec braku właściciela chętnego do jej zabrania, wyrzuciła do kosza. Gdy opowiedziała o tym koleżance, ta się zesrała i poradziła, by zabra...

131. Menelski cud.

W 2-gą niedzielę zwykłą, czyli 18-go stycznia wierni w kościele katolickim mieli nie lada gratkę, albowiem odbywało się wtedy w świątyniach jedno z ciekawszych czytań Ewangelii, traktujące o weselu w Kanie Galilejskiej. Zastanawiasz się czasem, o czym jest ta opowieść? Na wszelki wypadek ją przypomnę: Ewangelia (J 2, 1-11) Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: — Nie mają wina. Jezus Jej odpowiedział: — Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? [Czy] jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: — Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: — Napełnijcie stągwie wodą. I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: — Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście we...