Przejdź do głównej zawartości

Posty

150. Hipoteza rektora seminarium.

 Ilość chętnych do nauki w seminarium duchownym spada na pysk. 5, 9, 8 , 5, to te tłumy walące na księdza z archidiecezji katowickiej w ciągu minionych 4 lat. Zauważ, że nie skorzystałem ze zwrotu "ilość powołań", używanego w grypserze katolickiej. Od razu wyjaśnię dlaczego: Otóż "powołanie kapłańskie", to kłamliwy zamiennik zwrotu "decyzja o wstąpieniu do seminarium". Przecież nie mówimy o powołaniu dyrektorskim albo powołaniu spawalniczym, ani nawet o powołaniu inżynierskim, choć ładnie brzmi. Wybór jak każdy inny, obarczony plusami i minusami, choć przyznam, że gdy widzę człowieka świadomie wybierającego kler, wojsko, policję, to zastanawiam się, co w wychowaniu poszło nie tak, że potrzebuje kogoś, kto mu wskaże rozkazem, gdzie jest jego miejsce, licząc że z czasem sam będzie mieć swoich niewolników. Ale o czym to ja miałem...? Rektor Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach pewnie nie czuje się komfortowo, widząc braki wśród kandydatów na ...
Najnowsze posty

149. Czy w czyśćcu potrzebne są kapcie na zmianę?

 Najbardziej lubię, jak ktoś próbuje swoje wierzenia udowodnić naukowo. Znasz panią nazwiskiem Gloria Polo? To kolumbijska dentystka, którą trafił piorun. Kilka dni przebywała w śpiączce, a potem swoje haluny opisała, niczym najprawdziwsze na Świecie przygody, gdy stała u bram Nieba i Piekła. Sam Jezus dokonał sądu nad jej życiem i dał jej drugą szansę, więc teraz kosi siano na opowiadaniu tej historii. A ja bym się bardzo chciał dowiedzieć, czy potrzebowała kapciuszków na zmianę, bo to jednak wiesz-rozumiesz..., sfery niebieskie! Bym załatwił zawczasu jakieś gustowne papucie! Jacek Kleyff - Nocnoautobusowa Mózg człowieka działa na elektryczność. Wszelkie bodźce, które do niego docierają oraz z niego wychodzą, to impulsy elektryczne. Taką formę mózg rozumie i co mu zrobisz?! I teraz wyobraź sobie, że w okolicy tego wrażliwego na prąd procesora rozładowano w jednej chwili kilkadziesiąt milionów volt napięcia. Chyba mają prawo się styki poprzepalać, nie sądzisz??? Pani dentystka jedn...

148. No to ładny chuj, pani Zosiu!

 Wyobraź sobie, że Watykan zdefiniował nowy GRZECH!!!  "Watykańska Międzynarodowa Komisja Teologiczna opublikowała nowy dokument, w którym podkreśla nie tylko etyczny, ale i teologiczny wymiar troski o środowisko. Kościół Katolicki zachęca do głębokiej zmiany duchowej i społecznej, wskazując, że działania przeciwko naturze to nie tylko kwestia moralności, ale również relacji z Bogiem". A tu nad Wisłą lans na śmierdziela zatacza coraz szersze kręgi. Śmierdziele na przykład są dumne z tego, że uważają butelki zwrotne za (OJOJOJ!) "robienie z Polaków śmieciarzy", bo się przygłupom zdaje, że jak wypierdzielą butelkę byle gdzie, to ona sama sobie pójdzie się zutylizować, albo nawet zrecyclingować. Śmierdziel ma na przykład kosmiczny problem z przyczepioną do butelki PET nakrętką, po prostu ma z tym życiowy, czy też raczej rzyciowy kłopot. A już zalecenia ograniczenia spożycia czerwonego mięsa, to dla śmierdziela cios w samo serce polskiej dumy. No jak to, on się chlubił ...

147. Co z tym czasem?

Możemy jedynie zdecydować, co zrobić z czasem, który został nam dany. J. R. R. Tolkien, Gandalf. No właśnie, wyznawco tego i owego! Masz jedno życie. Napotykasz przeróżne problemy i modlisz się, żeby znikły, a twój czas ucieka. Po drodze majstrujesz dzieci i uczysz je tego samego, tzn. modlenia się, by problemy znikły. I co? Znikły? 

146. Kradzież melchizedeka z hostią...

 ...i to z hostią nie byle jaką, bo konsekrowaną, co według wyznania katolickiego oznacza, iż znajduje się tam ciało Chrystusa, tyle że do tej pory nie udało mi się dowiedzieć, czy zgodnie z tą wiarą mówimy o żywym Jezusie mamlanym później przez wiernych aż do rozpuszczenia, strawienia i wydalenia, czy o jedynie o mięsie z Jezusa. W każdym bądź razie oznacza to profanację. Zadziało się to (znaczy się kradzież melchizedeka) w kościele św. Kwintyna w Lieusaint. Tyle w kwestii informacyjnej. W kwestii zaś komentatorskiej: Nie wiem dokładnie czym jest ten melchizedek (wujek Google wyrzuca mi jakąś postać biblijną), ale z kontekstu artykułu wynika, że tam się przechowuje hostię. Popraw mnie, jeżeli się mylę, ale według mnie wszystkie te ustrojstwa, które mają styczność z hostią są wykonane z drogich materiałów (często złotych lub pozłacanych), no i sprawiają wrażenie misternej roboty, więc są sporo warte. Czy ja dobrze kumam, że ten przepych, to tylko nadgorliwość wyznawców i że w Ewang...

145. Bara, bara, bara, riki-tiki-tak, jeśli masz ochotę, daj mi jakiś znak!

 W nocy z 15-go na 16-go sierpnia 2026 spłonął w całości, wraz z wyposażeniem, kościół pw. św. Mikołaja z 1667 roku z Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Nie spłonął duży drewniany krzyż stojący kilka metrów przed wejściem kościoła. Cóż to może oznaczać?  Oddajmy głos dyrektorowi muzeum: Trudno mi uwierzyć, że akurat on (krzyż) ocalał. Byłem tu niemal od początku pożaru i wiem, jaka panowała temperatura. Nie można było podejść na mniej, niż kilkanaście metrów od kościoła. Zresztą widać to również po drzewach, które zostały uszkodzone, szczególnie ich liście.  A to ma do powiedzenia anonimowa pracowniczka muzeum: To dla nas znak, że musimy kościół odbudować. Na Jowisza! Naprawdę?! Noż kuria wasza mać! Po czym wnosisz?! Załóżmy, że niszczę kościół wraz z jego zawartością, w tym wszystkimi krzyżami znajdującymi się w środku, a omijam ten na zewnątrz. To niby ma znaczyć, że chcę, byście postawili nowy kościół i wyposażyli w nowe krzyże, czy raczej mówię: Jeśli chcecie się m...

144. Ból dupy, czyli niekończący się serial o przygodach obrażonych uczuć.

Porzuć swe codzienne czynności i połącz się ze mną w bólu, bo się uczucia znowu poobrażały. Strapionym wielce, gdyż młodzież przyczyną owej obrazy się stała. Podczas festiwalu "Polandrock 2026" grupa bawiących się ludzi w pewnym momencie zaczęła radośnie śpiewać "Barkę", a ktoś zaczął wymachiwać portretem Wojtyły. Nie wiem, czy było to z okazji godziny 21.37 (jest taka możliwość), ale faktem jest, że jakaś ekipa zrobiła się z tego powodu wyjątkowo radosna. No i zaczęło się! Jeżeli jeszcze nie wiesz, to była oczywiście wielka obraza oraz bezwzględnie "WINA TUSKA OWSIAKA". Gdybym porozmawiał o tym z dowolnym mieszkańcem Europy, zapytałby "ale w czym jest problem, gdzie tu obraza?", jednak w Grajdołkowie okazuje się, że problem jest, i to poważny. Uczucia religijne katolibów są bardzo delikatne, choć oczywiście nie martwią się takimi drobiazgami, jak zgwałcenie dziesięciolatka przez księdza, którego Wojtyła w nagrodę awansował. No, ale żeby śpiewać...