Przejdź do głównej zawartości

131. Menelski cud.



W 2-gą niedzielę zwykłą, czyli 18-go stycznia wierni w kościele katolickim mieli nie lada gratkę, albowiem odbywało się wtedy w świątyniach jedno z ciekawszych czytań Ewangelii, traktujące o weselu w Kanie Galilejskiej. Zastanawiasz się czasem, o czym jest ta opowieść? Na wszelki wypadek ją przypomnę:

Ewangelia (J 2, 1-11)

Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego:

— Nie mają wina.

Jezus Jej odpowiedział:

— Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? [Czy] jeszcze nie nadeszła godzina moja?

Wtedy Matka Jego powiedziała do sług:
— Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług:

— Napełnijcie stągwie wodą.

I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich:

— Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu.

Ci więc zanieśli. Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego:

— Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory.

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.




Z czym Ci się to kojarzy? Nie wiem, co tam ksiądz opowiada z ambony, ale dla mnie to jest normalne marzenie menela, gdy wychla już wszystko, co jest do wypicia i daje w łeb, ale jest mu wciąż mało, więc w magiczny sposób załatwia tyle najlepszego wina, żeby starczyło do porzygania i utraty przytomności.

Historia cudu w Kanie Galilejskiej ma również inne smaczki. Np. sposób w jaki Jezus zwraca się do matki swej Maryi: "Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?" W tłumaczeniu na język menelski brzmi to "A co mnie to, kurwa, obchodzi, stara?" Zważywszy na to, za co ostatnimi czasy Polacy stawali przed sądami pod zarzutem "obrazy uczuć religijnych", Jezus musiałby się postarać o adwokata, by się wypełniło Pismo i mógł umrzeć na krzyżu (uwielbiam ten zwrot tłumaczący okrucieństwo i brak logiki niejakiego "Boga Ojca", który wobec swojego syna miał inne plany, niż więzienie za obrazę polskich uczuć religijnych, pod warunkiem, że to właściwa religia).

Inną ciekawostką tego fragmentu Ewangelii jest skłonność do poniżania alkoholików. Jezus do zamiany wody w wino użył stągwi na fekalia. Najpierw Żydzi siusiali i walili swe stolczyki do stągwi, a później nalali tam wody, by na polecenie Jezusa zaczerpnąć i zanieść gościom na stoły. Supcio-chrupcio, smacznego i na zdrowie!

Tyle moich rozważań, ramen.

PS. Gdyby jakiś duchowny mógł mnie oświecić, po co w Biblii ten element menelsko-felalny, byłbym dźwięczny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

124. Panie, ty się tym zajmij!

 Prawdopodobnie znasz hasło zawarte w tytule. Jest to jeden ze sloganów promocyjnych chrześcijaństwa, a jego atrakcyjność polega na tym, że niesie przesłanie o obecności wszechmocnego opiekuna, który za ciebie rozwiąże problemy. Zresztą, nazywanie jakiegoś bóstwa swoim ojcem, też ma podobne znaczenie. Ponieważ w życiu bywa ciężko, przyda się wszechmocny tatuś. Trochę to dziwne w ustach dorosłych ludzi, ale nie każdy człowiek jest dojrzały emocjonalnie. Metryka nie ma tu wiele do powiedzenia. Biblia również, bo przecież niejaki Bóg dał ponoć człowiekowi wolną wolę, żeby jednak sam się sobą zajął.  Moim psychologiem jest ksiądz. - Nauczycielka z mojej byłej pracy. Powyższe zdanie wypowiedziała moja cierpiąca na zaburzenia lękowe, wychowana w alkoholowej, ale wysokofunkcjonującej rodzinie koleżanka. Perfekcjonizm, pracoholizm, zaburzenia kontroli, to problemy, z którymi boryka się na co dzień i są one tak jaskrawe, że widzę je nawet ja. Pomimo tego, że zwłaszcza w pandemii, miała...

122. Nie nadstawiaj, zanim nie obrośnie!

Od sochy do sochy, niech trawa rośnie. Nie dawaj picochy, az ci porośnie - mel. ludowa  Nie będę kontrowersyjny mówiąc, że seks jest tematem nośnym. Na dźwięk tego słowa nadstawiają ucha wszystkie nastolatki, zarówno te masturbujące się pod kołderką, jak i te, które jeszcze się nią nie okryły, bo kończą mówić paciorek, ale przecież równie czujnie ucha nadstawia zakonnica, ksiądz, biskup, polityk, czy artysta. Okazuje się jednak, że są tacy, którzy chcą chronić dzieci przed "seksualizacją", tylko w sposób niesłychanie dziwny. Otóż protestują przeciw edukacji zdrowotnej. Oczywiście cały dym wywołał Episkopat Polski, a podchwyciły dość masowo wszystkie osoby duchowne, co oczywiście uruchomiło szukających u nich poparcia polityków. Podczas rozmowy w TVP Info dziennikarka zapytała trzech biorących udział w rozmowie panów (jakoś tak się składa, że uważają się za ekspertów w dziedzinie seksu), czym się różni owulacja od menstruacji, czy może to jest jedno i to samo. Odpowiedź pierws...

121. Król powiatu.

 Pewnie już wiesz, że radni Makowa Mazowieckiego przegłosowali uchwałę uznającą niejakiego Jezusa Chrystusa królem powiatu makowskiego. Już sobie wyobrażam dialog tematyczny. Gdzieś w Jerozolimie, powiedzmy że przed wejściem na przesłuchanie u Piłata: -Ej, Jezus, a kim chciałbyś zostać, jak już cię zaszlachtują i odwalisz kitę, a potem zmartwychwstaniesz? -Królem powiatu makowskiego! Poziom żenady tej decyzji jest tak wysoki, że zastanawiam się, jak dalece trzeba mieć w tyle wiarę rzekomo przez siebie wyznawaną, by tak ośmieszyć jedną z głównych postaci swej religii. Gdybym miał stawiać pieniądze na najbardziej prawdopodobną przyczynę tego kroku, byłaby "pokazanie kto tu rządzi", a rządzi niewątpliwie jakaś ekscentryczna grupa towarzyska. Marek Koterski - Dzień świra, Modlitwa Polaka Podobne przemyślenia mam w stosunku do radnych Zakopanego, którzy od rzekomej modlitwy zaczynają każdą sesję. To również nic innego, jak mierzenie fiutków: "Zobaczcie, mamy większe ptaszki, ...